czwartek, 31 sierpnia 2017

Powrót do rękodzieła z szydełkowym koszyczkiem



Po dłuższej przerwie powoli wracam do rękodzieła. Chyba potrzebna mi była taka dłuższa przerwa. Świetnym motywatorem do powrotu, była prośba o odrobienie koszyczka ( dziękuję Pani Elu za zmotywowanie). Udało mi się go odrobić. Mam nadzieję, że właścicielka będzie zadowolona. Zdjęcie takie sobie bo robione na szybko i brak rączki ( będzie doczepiana później).
 
Uprzedzę Wasze pytanie, wzoru nie posiadam, gdyż odrabiałam go z gotowego koszyczka.
 
Co u mnie robótkowo? A no dalej męczę krzyżykowy obrazek. Troszkę przeprosiłam się z maszyną do szycia, bo musiałam poprawić pościel i cały czas szukam nowych pomysłów co robić dalej. Więc mam nadzieję, że i blog wkrótce odżyje. Tylko czy ktoś tu jeszcze zagląda?   
 
 


piątek, 14 kwietnia 2017

Kartki i życzenia

 
Zawsze co roku starałam się wykonywać jakieś ozdoby Wielkanocne, niestety w tym roku poczułam się w tej dziedzinie jak moja Bursztynka, na zdjęciu wyżej, która notorycznie zajmuje mój koszyk na robótki. W myśl zasady "żeby mi się tak chciało jak mi się nie chcę" w tym roku zrobiłam sobie urlop od rękodzieła świątecznego. Powstały tylko na szybko te cztery kartki świąteczne i tyle: 
 



 
Nie żebym nic nie robiła. Bo jak ma się ADHD rękodzielnicze to nie tak łatwo się z tego wyleczyć. Cały czas dłubie krzyżykami mój pierwszy obrazek, ale że trochę się  z tym zejdzie to aby go zobaczyć trzeba uzbroić się w cierpliwość. A w między czasie jak ktoś lubi ogrodnictwo, to zapraszam na mój drugi blog. Bo jest to pasja, która wraz z wiosną zajmuje mi teraz więcej czasu niż rękodzieło: http://ogrodowyzakatek.blogspot.com/ Zapraszam.
 
A Wam wszystkim składam życzenia:
 
Zdrowych, spokojnych Świat Wielkiejnocy,
smacznego jajka, mokrego dyngusa
i
twórczego natchnienia okraszonej szczyptą twórczej weny :)
 

niedziela, 26 marca 2017

Ośmiorniczki


Ostatnio u mnie powstaje niewiele prac. Cały czas pracuję nad obrazkiem krzyżykowym oraz czas poświęcałam na wykonanie kolejnych ośmiorniczek, które pojadą do wcześniaków w szpitalach w Lublinie i Lubartowie. Powstały też ciszaki, czyli małe stworzonka, które mają mi służyć jako pomoc dydaktyczna.
 
Robiłam je przy pomocy urządzenia do robienia pomponów. Swoją drogą bardzo przydatna rzecz. Dziękuję za wizyty i wszystkie komentarze, cieszę się, że ktoś tu jeszcze zagląda. 

czwartek, 23 lutego 2017

Hafciarskie zapędy

Dawno nic nie pisałam. Najpierw dopadły mnie jakieś choróbska, a potem młyn w pracy. Robótki jednak powstawały. Z początkiem roku powstały też robótkowe postanowienia. Przede wszystkim postanowiłam nie zaczynać nic nowego tylko dokończyć zaległe prace ( będzie to trudne bo wciąż w Internecie znajduje nowości rękodzielnicze, które chciałabym wykonać). Przez to ten rok zapowiada się też u mnie rokiem hafciarskim, bo to przede wszystkim hafty leżą niedokończone. Jako pierwszy na warsztat wzięłam, krzyżykowy obraz, który zaczęłam wyszywać parę lat temu i zostawiłam niedokończony. Ponieważ nie lubię pokazywać niedokończonych robótek, aby go zobaczyć musicie się jeszcze trochę uzbroić w cierpliwość. Są też do skończenia prace szydełkowe, ale póki co na bieżąco powstają ośmiorniczki dla wcześniaków, które trafiają do szpitali w Lubartowie i Lublinie. Oto ostatnie ( zdjęcie wykonane przez naszą koordynatorkę :Anita Pasek - Suska):
 
 
Kolejne postanowienie to nauczenie się haftu wstążeczkowego. Dziś mogę już zaprezentować Wam moją pierwszą wykonaną prace w tej technice -  poduszkę. Wykorzystałam gotowy zestaw do techniki, ale mam pomysły na kolejne prace więc z gotowych zestawów raczej już nie będę korzystała.
 
A to moja pomocnica, która pomagała przy wykonywaniu poduszki ;)
 
 
 
Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za każdy komentarz.

niedziela, 1 stycznia 2017

Kolejny Zippy, świąteczne wspomnienia i noworoczne życzenia

 
 Zaplanowałam sobie, że na święta zrobię wiele ciekawych projektów. Niestety życie pokrzyżowało te plany i będą musiały poczekać do kolejnych świąt. Dziś, w pierwszym poście w Nowym Roku chciałabym Wam zaprezentować co udało mi się zrobić.
 
Przede wszystkim powstało kilka bombek techniką decupage z zastosowaniem sztucznego śniegu. Robi się je szybko, wychodzą niedrogo, a na choince wyglądają wspaniale, dlatego to na pewno nie są ostatnie, które powstały.



 
Bombki 3 D. Musiałam je wypróbować. W niektórych zastosowałam gotowe elementy w innych dar natury (przepraszam za jakość zdjęć, ale o tej porze roku trudno o dobre światło). 


 
Powstał też stroik świąteczny, taki sam jak w zeszłym roku bo nie miałam czasu na zakup nowych elementów.
 

Ponieważ kuchnia według mnie to też forma rękodzieła, na święta upiekłam choinkę z ciasta francuskiego, (może nie wygląd rewelacyjnie, bo muszę nad jej wyglądem jeszcze popracować, ale rewelacyjnie smakowała) powstały też tradycyjnie pierniczki i makowe ciasteczka z ciasta francuskiego.

 
A tuż przed świętami udało mi się ukończyć kolejnego Zippiego.
 
A dla wszystkich czytelników bloga, którzy mam nadzieję, że tu jeszcze zaglądają życzenia na Nowy Rok
 
 

środa, 23 listopada 2016

Szydełkowy miś

 
Świeżo zdjęty z szydełka, mój debiutancki ( bo misia na szydełku robiłam po raz pierwszy). Wykonany z resztek włóczki, nawet nie wiem jakiej bo została bo jakimś swetrze, a banderolka się zagubiła. Miś Błękitek, bo tak się nazywa, został wykonany w ekspresowym tempie dwóch wieczorów, na potrzeby ogólnopolskiej akcji Mały miś w świecie wielkiej literatury. Jest nieduży, wielkości dłoni, ale o wielkim misiowym sercu gotowym na spotkanie z przedszkolakami :)  
 

niedziela, 13 listopada 2016

Woreczki decupage



Dawno nie zaglądałam na bloga, ale to wcale nie znaczy, że nic nowego nie powstawało. Zazwyczaj robię kilka prac w różnych technikach, a do tego zbyt krótka doba sprawiają, że brakuje czasu i wpisy pojawiają się rzadko. Wszystko zaczęło się od tego, że zawsze chciałam spróbować decupage na tkaninie, podejście z tenisówkami zachęciło mnie do dalszych prób. Gdy pojawił się problem w czym przechowywać zioła, sięgnęłam znowu po tą technikę. Ta torba była kupiona:
 
Przy tych woreczkach musiałam przeprosić się z maszyną. Uszyłam je sama:



W międzyczasie powstają kolejne projekty decupage czy na szydełku. Wielkimi krokami zbliżają się też święta, pora pomyśleć o jakiś ozdobach.

Dziękuję za wszystkie komentarze, zachęcają one nie tylko do dalszej pracy i są świadectwem, że ktoś tu jednak jeszcze zagląda ;)